poniedziałek, 28 maja 2012

Prolog

-Nigdy nie uwierzysz co się stało. - Rebecca wpadła do mojego pokoju nie proszona. Cała ona. Podniosłam głowę, i odłożyłam książkę na bok. Usiadła obok mnie, uśmiechając się tajemniczo. Miała ciemny makijaż jak zawsze, a jej blond włosy były upięte wysoko.
-Czy Ty znowu czytasz Zmierzch?- jej wzrok padł na książkę którą zasłoniłam ręką. Kiwnęłam przecząco głową. Ona jednak ją strąciła i skrzywiła się.- Dziwna jesteś.
-To taka ładna opowieść, jak dwie osoby żyjące w innych światach pokonują wszystkie przeszkody żeby być razem - obroniłam się, na co ona zaśmiała się szyderczo.
-To takie słodkie, że w to wierzysz..
-To takie smutne, że w to nie wierzysz..- westchnęłam cicho, chodź w głębi duszy wiedziałam że Rebecca miała racje. Taka miłość jest tylko w książce. Ale moja podświadomość, nie chciała dopuszczać do siebie tych myśli.
-Więc o co chodzi?- zmieniłam temat, na co grymas na jej twarzy zamienił się w szeroki uśmiech.
-Będziemy supportem! - pisnęła. Zaniemówiłam. W końcu ktoś nas zauważył.
-Jak?
-Manager One Direction, zobaczył nasze video, które Jenna mu podesłała w tamtym tygodniu. Trasa obejmuje Wielką Brytanię. Cały miesiąc.
-Kiedy?
-Równo z pierwszym lipca. - powiedziała dumnie podskakując na moim łóżku. Niesamowite. To już za tydzień. One Direction jest najpopularniejszym zespołem w Anglii. A my będziemy ich supportem. Jenna starała się przez długi czas nas pokazać, organizując małe koncerty, a tu nagle taka niespodzianka.
-Dziewczyno - Becca objęła mnie ramieniem, odrzuciła książkę na podłogę. Spojrzałam smętnie na pierwszą część Zmierzchu- Nie będziesz miała czasu na to. Teraz nie tylko Londyn będzie o nas wiedział, tylko cała Anglia. Czy wiesz jakie mamy szczęście? Otworzą się przed nami drzwi do kariery. Będziemy rozpoznawalne.
Przytaknęłam, analizując wszystko od początku. One Direction, trasa koncertowa i My. Zwykłe Mysterious Girls.
-Jasmine! Jedziemy w trase koncertową! - do pokoju wpadła zdyszana Rose. W jej głosie słychać było podniecenie i szczęście. Zdaje się, że dziś nikt już nie puka do drzwi. Zapewne biegła całą drogę żeby przekazać mi nowe wieści. Gdy zobaczyła nas uśmiechnęła się wesoło, i dołączyła do nas na łóżko- Becca mnie uprzedziła.. Jak zawsze.
-No jasne, przecież Ty musiałaś poprawić makijaż żeby odpowiednio wyglądać do tej chwili..- bąknęła Rebecca, lecz Rose ją zignorowała. Nigdy nie przejmowała się jej słowami, bo dobrze ją znałyśmy- uwielbiała nam dopiekać pod każdym względem ale wiedziałyśmy że mimo to zrobiła by dla nas wszystko.
-Jenna dzwoniła, mamy spotkanie jutro. Kazała nam się ubrać elegancko, i przygotować jakąś piosenkę. Jutro przyjdzie wcześniej sprawdzić czy jesteśmy przygotowane. To tylko formalność, ale menager OD nalegał, żeby nas poznać. Więc.. kto idzie na zakupy?
Spojrzałam na Rebecce, która uśmiechała się, kiwając na zachętę głową.




4 komentarze:

  1. Ooo ! Zapowiada się świetnie :D
    Czekam na 1 rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja właśnie też zaczynam pisać. Na początku myślałam, że nieźle mi to idzie, ale czytając to co inni piszą ( w tym oczywiście Ty) stwierdzam, że jestem beznadziejna. Myślałam, że mam jakiś talent do pisania, ale najbardziej co mi w tym przeszkadza to to, że nie mam bujnej wyobraźni ;/ Ale nie poddam się i mimo tego, że dookoła wszyscy są 100 razy lepsi będę dalej pisać, chociażby dla własnej satysfakcji ;) Trzymam kciuki za twoje opowiadania i mam nadzieję, że w niedługim czasie zyska ono więcej fanów ;)) Pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  3. heh, Mega.
    Bardzo podoba mi się wygląd Twojego bloga.:3
    Jakby co to ja jestem Klaudia. Na moim blogu podałaś link, więc wpadłam i nie żałuję.: D Będę śledzić dalsze losy Mysterious Girls.c:

    OdpowiedzUsuń